Tłumacz języka chińskiego i angielskiego, Chinese language translator and interpreter, Polish language translator and interpreter

przekłady literatury
z chińskiego :: z angielskiego :: z esperanta :: publikacje :: chińskiego:: angielskiego&esperanto :: Polish poetry :: kontakt

Adam Mickiewicz

Selected Masterpieces of Polish Poetry
PDF e-book ca. 1.65 MB




NA ZDROWIE

Jan Kochanowski (1530–1584)

Ślachetne zdrowie,
Nikt się nie dowie,
Jako smakujesz,
Aż się zepsujesz.

Tam człowiek prawie
Widzi na jawie
I sam to powie,
że nic nad zdrowie
Ani lepszego,
Ani droższego;

Bo dobre mienie,
Perły, kamienie,
Także wiek młody
I dar urody,
Mieśca wysokie,
Władze szerokie
Dobre są, ale –
Gdy zdrowie w cale.
Gdzie nie masz siły,
I świat niemiły.
Klinocie drogi,
Mój dom ubogi
Oddany tobie
Ulubuj sobie!


BÓG SIĘ RODZI, MOC TRUCHLEJE

Franciszek Karpiński (1741–1825)

Bóg się rodzi, moc truchleje,
Pan niebiosów obnażony!
Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
ma granice Nieskończony;
Wzgardzony okryty chwałą,
śmiertelny Król nad wiekami!
A Słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Cóż masz, niebo, nad ziemiany?
Bóg porzucił szczęście swoje,
wszedł między lud ukochany,
dzieląc z nim trudy i znoje.
Niemało cierpiał, niemało,
żeśmy byli winni sami.
A Słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami.

W nędznej szopie urodzony,
żłób Mu za kolebkę dano!
Cóż jest, czym był otoczony?
Bydło,pasterze i siano.
Ubodzy, was to spotkało
witać Go przed bogaczami!
A Słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Potem i króle widziani
cisną się między prostotą.
Niosąc dary Panu w dani:
Mirrę,kadzidło i złoto.
Bóstwo to razem zmieszało
z wieśniaczymi ofiarami.
A Słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami.

Podnieś rękę, Boże Dziecię,
błogosław ojczyznę miłą,
w dobrych radach, w dobrym bycie
wspieraj jej siłę swą siłą,
dom nasz i majętność całą
i wszystkie wioski z miastami.
A Słowo ciałem się stało
i mieszkało między nami.


DO MŁODYCH

Adam Asnyk (1838–1897)

Szukajcie prawdy jasnego płomienia!
Szukajcie nowych, nie odkrytych dróg...
Za każdym krokiem w tajniki stworzenia
Coraz się dusza ludzka rozprzestrzenia,
I większym staje się Bóg!

Choć otrząśniecie kwiaty barwnych mitów,
Choć rozproszycie legendowy mrok,
Choć mgłę urojeń zedrzecie z błękitów,
Ludziom niebiańskich nie zbraknie zachwytów,
Lecz dalej sięgnie ich wzrok!

Każda epoka ma swe własne cele
I zapomina o wczorajszych snach...
Nieście więc wiedzy pochodnię na czele
I nowy udział bierzcie w wieków dziele,
Przyszłości podnoście gmach!

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,
Choć macie sami doskonalsze wznieść;
Na nich się jeszcze święty ogień żarzy
I miłość ludzka stoi tam na straży,
I wy winniście im cześć!

Ze światem, który w ciemność już zachodzi
Wraz z całą tęczą idealnych snów,
Prawdziwa mądrość niechaj was pogodzi –
I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,
W ciemnościach pogasną znów!

I know it is considered a peculiar variety of perjury to translate belles lettres into a language which is not your mother tongue. Well, you can sue me then :-). Should be easy as I am hereby and myself providing you with the very corpus delicti: an e-book you can download for free. It is a PDF file, ca. 1.65 MB

Selected Masterpieces of Polish Poetry Jarek Zawadzki's translation.

You can find a sample in HTML below.

You can also buy a printed version of this book, available at Amazon:

If you live in EU, it should be more convenient for you to use the British branch of Amazon.



ON HEALTH

by Jan Kochanowski (1530–1584)

My good and noble health,
Thou matter'st more then wealth.
None know’th thy worth until
Thou fad’st, and we fall ill.

And every man can see,
In stark reality,
And every man will say:
“’Tis health I need today”.

No better thing we know,
No dearer gem we owe,
For all that we possess:
Pearls, stones of great finesse,
High offices and power
– One may enjoy this hour –
And so the gifts of youth,
And beauty are, in truth,
Good things, but only when
Our health is with us then.
For when the body’s weak,
The world around is bleak.
O jewel dear, my home
Awaiteth thee to come;
With thee it shall not perish.
’Tis all for thee to cherish.


WHEN GOD IS BORN, NO POWER PREVAILS

by Franciszek Karpiński (1741–1825)

When God is born, no power prevails,
Our Lord in nakedness enwound.
All fire congeals, all luster pales,
Contained is He that knows no bound.
Despised, in glory comes untold,
A mortal king for aye to reign.
The Word of God in flesh behold,
Now born to share our life mundane.

What have ye Heavens o’er the earth,
That God forsook His sweet delight,
And wished to take a human birth,
To share our every toil and plight?
And He did suffer unconsoled,
And we were guilty of His pain.
The Word of God in flesh behold,
Now born to share our life mundane.

A meager shed for Him they found,
And in a manger there He lay.
What was He, and what was there ’round?
Poor shepherds, cattle, sheep and hay.
The poor had hailed Him, we are told,
Before the rich would entertain.
The Word of God in flesh behold,
Now born to share our life mundane.

’Twas then, they say, appeared the kings,
And jostled through the gathering dense.
For Him they brought their offerings:
The myrrh, and gold, and frankincense.
The frankincense, and myrrh, and gold
With rustic gifts He did retain.
The Word of God in flesh behold,
Now born to share our life mundane.

Raise now Thy hand, oh Child divine,
And bless our homeland from the Height.
By good advice and times benign,
Support her strength with Thine own might:
The hamlets, cities and the wold,
Our houses, and our every gain.
The Word of God in flesh behold,
Now born to share our life mundane.


TO THE YOUNG

by Adam Asnyk (1838–1897)

The brightening flame of truth pursue,
Seek to discover ways no human knows.
With every secret now revealed to you,
The soul of man expands within the new.
And God still bigger grows!

Although you may the flowers of myths remove,
Although you may the fabulous dark disperse,
And tear the mist of fancy from above;
There’ll be no shortage of new things to love,
Farther in the universe.

Each epoch has its special goals in store,
And soon forgets the dreams of older days.
So, bear the torch of learning in the fore,
And join the making of new eras’ lore.
The House of the Future raise!

But trample not the altars of the past!
Although you shall much finer domes erect.
The holy flames upon the stones still last,
And human love lives there and guards them fast,
And them you owe respect!

Now with the world that vanishes from view,
Dragging down the perfect rainbow of delight,
Be gently reconciled in wisdom true.
Your stars, oh, youthful conquerors, they, too,
Will fade into the night!

Strona powitalnaMapa witrynyPolish Poetry in EnglishEnglishEsperantoChinese 波兰中文E-mailKuchnia chińska

Designed by Jarek Zawadzki jz[æt]tlumacz-chinskiego.pl Biuro tłumaczeń języka chińskiego